czwartek, 25 sierpnia 2005

Jarmark Dominikański rulez :)






Przepraszam na wstępie, że żadnej notki dawno już nie było, ale ta będzie mam nadzieje na tyle długa że noo.. wiecie :P A więc w sobotni ranek (dla mnie to było jak środek nocy ale coż) żeśmy wyjechali z mein vater nach Gdańsk. Ja nic nie mówie fajnie było ale zjechaliśmy nie tak jak trzeba i troche nadłożyliśmy.... AAaaachh a w ogole to bylo super! Cały długi Targ napchany harlejami :P Ułlaaa moje uszy!!! Gorąco było nieprzytomnie, ale chociaż troche słoneczka złapałąm. To nic ze i tak u mnie żadnej JAKIEJKOLWIEK opalenizny człowieu nie uświadczysz :) Akurat w sobote koło 14 przypłynął stanek a wraz z nim toną obcokraowców ktora sie wylała na te wąziutkie chodniczki. Nikogo prawie kto mowiłby po polsku, za to po agielsku, niemiecku, rosyjsku, francusku, hiszpańsku, japońsku i pewnie jeszcze paru innych owszem... :| A taka jedna japonka chciała se busztyny za 300$ kupić... Dziwna./.. A ogolnie o samym jarmarku to było jak zawsze. Chociaz w tym roku najbardziej mi utkwiło w pamięci to co było przy wejściu od ulicy browarnej (chyyyba...), czyliii... pan ktory sprzedawał kinder-niespodzianki, klocki lego, duplo i inne baaaaaardzo jakże świetne rzeczy! Był również kataryniarz jak co roku i pani z firanami oczywiscie również na tym samym rogu. Ake boskie były szkiełka!!!!!! I ten pan co to mnie zagadywał ze ooo on to tez był w koszalinie i och i ach :D
A tak poważnie to jeden ładny sweterek był :P Powysyłałam kartkiiiiii Jescze tu przeprosze wszystkich ze takie badziewne i w pośpiechu no ale bylo ich aż 10!!!!! A wieczorem był perfect nad motławą :P:P:P Ominął mnie sopot, to nic że byłam niedaleko :P Nie ma to jak spać na Sołdku!!!!!! Zwariować można tam. a wracając nastepnego dnia rano pięknie omineliśmy ikee :P zawdzieczac to można raczej moim totalnie zerowym umiejętnosciom nawigacji w obcym terenie :P Śmiesznie było, a coooo!
Maleństwo tak w ogole to sie musze rownież poskarzyc tu iż mnie wyciągnełaś na spacer w ten nieprzytomny upał!!!!!! a mnie jesczze łeb bolał........ pod góre chełmską.. zwariowałaś........ "jesteś nienormalna!!!!!!!!!" "psyyycholll!!!!!!!!" tak tak. miałam racje XD
To własnie notka do ktorej sie musiałm zmusic lekko zeby wkońcu ją napiać, ale mniejsza o to...... Zaraz powstanie druga a dlaczego osobno to sie dowiecie potem.. tylko najpierw sprobuje wrzucic tu jakieś foto z jarmarku :D:D:D
A własnie. a wczoraj sobie normalmnie spotkałam ekipe patrz bogusz, dres (EKHU michał) i mateusz :P Aaaa i wiecie jaka moja nowa rozrywka jest? Toki toki bum z meine liebe sister!!!!!!!!! MOC MOC MOC :)
Całuski dla wszystkiiiiiiiiich :* :)

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

fajne zdjęcia.. . a ta lalka na krzeselku - istne cudo buhaha


pozdro cherset

Anonimowy pisze...

Bardzo ładne zdjęcia. Fajnie było na pewno :

Anonimowy pisze...

ha! a ja wiem co za druga notka!! :P
Fajne zdjecia koFFFanie :*

Fisza pisze...

A własnie, ten statek co to tu jest na foto to SOŁDEK :P Myślałam ze bedzie widać napis ale nie... Tak Aszieńko juz sie biore na pisanie!!!!!!!!! No i niech mi Madzia Z. wybaczy iż nie dostanie pozdro w najbliższej notce ale wszelkie pretensje w tej sprawie kierować do Aszy prosze :P pozdrooo

Anonimowy pisze...

Sis hermano moje liebe

Wielkie dzieks za pikną kartkę!!! Bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo pikna!!!

Toki toki bum rulez!!!

I nie martw sie jak ja bylam to tez minelismy ikee pieknie i sie musielismy wracac....

:D:D::D:D:D::D

Anonimowy pisze...

toki toki bum!

Anonimowy pisze...

AAAAAAaaaaa dziękuję kochanie za kałtkę :*:*:*
Jest śliczna i taka Bulgociokartkowa... łiiiiiiiiii :*