niedziela, 2 września 2007

Łohohoho.

Rotfl, rotfl, tygu tygu, tygu tygu.
Ok, Fiś jeszcze nie oszalał, wręcz przeciwnie, wydoroślał. No właściwie tylko spełnioletnił się. Pociąga to za sobą szereg zmian-zmian-kokonów. Po pierwsze, mojego dnia, czyt. 20go, przekłute Fiszowe uszy zostały. W KOŃCU. Bo już tyle o tym ględziłam ^^ Po drugie, zwalczyłam wnętrze, na dobre i już przynajmniej nikogo nie oszukuję. Dalej twierdzę że 18stki to miła rzecz jest wielce. Póki co, jeszcze się stara nie czuję, zobaczym później. AAAaaa w ogóle wszystkim bardzo bardzo mocno mocno Gracias za życzenia, żeście pamiętali i w ogóle :* a jakie mam tęczowe kolczyki, no prawie tak boskie jak tęczowe serduszko z innejstrony ^^;
a poza tym, wciąż to samo, kolekcjonuję różne giegie, pstrykam jakieś pseudofajne zdjęcia, obżeram się słodyczami. A babcie twierdzą, że się mnie przebije igłą. No cóż. Urok babciów.
Wszystkiego najlepszego w ogóle wszystkim tym, którzy niedawno mieli tudzież niebawem mieć będą też urodziny: Aszy mojej, Oli (oż Ty że dzień po mnie! :D), Nisi, Butoskiej (jaka zazdrość że masz ur. jak GieJeden!), Moni chłopcu, Asi Wu no i Sis :* i Marcie Wu, no ok, wszystkim ^^
dziękować za wszystkie GEJnialne prezenty też
w ogóle ja nie wiem co mam ze sobą robić. jak rzadko nie trząchają mną sprzeczne emocje. Maleństwo, EMO, cje. For ju po prostu. Pozdrów Soniacza, co butelki pod biurkiem przewraca.
No i jak zwykle za dużo mówię.
Pazdro! :*

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

przepraszam za dzisiaj no :(
nie gniewaj się...
:*

Anonimowy pisze...

Krótka ta notka Fiszo. Emo oł je :D Na osiemnastce było rewelacyjnie. Oby więcej takich osiemnastek się odbywało (brawa dla wulkanicznego szampana). Soniacz zawsze może przyjść i poprzewracać Ci więcej tymbarkowych butelek ^^

Ja nie chcę do szkoły :(

Fisza pisze...

przecież.
się.
nie.
Gniewam.

Maleństwo, krótka?! Ja nie mam o czym pisać, ja w ogóle taka pusta i nudna jestem, przecież wiesz... Naprawdę musiałaś się chwalić GIE w NASZYM imieniu? Fakt, zapomniałam o tym wspomnieć. też nie chcę do szkoły. inaczej, jakby była wieczorowa, to przynajmniej bym dała radę wstać? ;)

irinka-świnka pisze...

Czekam na imprezkę, Rybku:)
taką megagigaodtrzałowągiealkoholowązajERsuperbombastyczną ;) I jeśli moszna napisać komentarz do komentarza, to ostatrnie, co moszna o Tobie powiedzieć, to to,ze jesteś nudna...I zapamiętaj motto: "Kurtka do szatni"

Anonimowy pisze...

dzięki, dzięki, Maleństwo, nie ma to jak dać wstawionej buci coś musującego do otwierania... Ha Ha. Ja się teraz Fiszo boję do cię wpaść, wpuszczą mnie Dionizje? wiesz, że na lekkim rauszu z twoją mama gadałam... fak, pijaństwo, chamstwo i prostactwo xD

Anonimowy pisze...

wlasnie... krotka :P ale moja Rybczia jeszt jusz doroszla!! jejeje!! i mosze normalnie piwo kupicz w szklepie :D

Anonimowy pisze...

Babcia Eustachia rlz

Fisza pisze...

Dionizje pozostają w swej pieczarze milczące, więc wpuszczają raczej mimowolnie, ale zawsze :) btw. co dałaś! ja się od mojej mamy dowiaduję że Tyś jej nagadała że ja tańczyłam wtedy . . .

zanim ja se dowów wyrobię to łohohoho.

komenta zakończę pamiętnym cytatem z babci Eustachii wczoraj:
"Wesołego Aleluja!"

Anonimowy pisze...

helo sis

danke szyn za sliczne zyczenia te w notce i te wczoraj

daly mi konstanty komputera to se siedzem na nim

ide zaraz z asiwu do einkaufszentruma a ty se tera pewnie po berga chodzisz

ja jturo w bergy

to widzim sie pewnie w poniedzialek dopeiro

bo do norymbergii jedziem

zatem pozdrawiam cie jeszcze raz serdecznie i dziekuje za zyczenia tutejse i wczorajsze

(chociaz liczylam na cos wiecej niz zyczeczenie mi gie i zdania matury no ale cusz)

pozdro pazdro sis moja hermano droga