sobota, 16 września 2006
Taaaaaa...?
Oż, jak dawno nie było żadnej notki! Więc piszę. Co nowego? Przybyło jedną czerwoną rybkę, cudowny kwiatek (czyt. passiflora) mający jednodniowe kwiatki, za to śliczne, fiolecik, portret idealnego gie, hiszpański słownik itd. itp. A, ano i kopertę z zawartością. Chociaz to nawet ponad raz, z roznego typu zawartościa. Jednym słowem urodziny, których chyba nigdy nie zapomnę, między innymi ze względu na okoliczności. Które były nietypowe biorąc pod uwagę podziemne korytarze i inne. Ale przynajmniej ER na żywo. No nic, zaczęła się znowu szkoła, takżę nie ma czasu żeby pisać, jedyna rozrywka to literaki :D aha, piąty sezon ER rządzi, cudny jest, genialny. Gie straciły na wartości, sama nisza, harem opuszczony, Klejące Kolano i Kupa się parzą, olaboga, olaboga jedym słowem. Ojciec Ojciec już szaleje z energią wiązania i resztą relatywityzmu :P ogólnie... zmiany zmiany kokon. taaa? taaa!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarzy:
Taaa. Fajnie na imprezie było ^^ Nie mam weny by się dalej rozpisywać, bo zęby bolą... Dziękuję za pamięć o idealnym gie ^^
cze sis fajna notka nawet przeczytalam bo krotka
cze kftf fajna notka wiec tez cala przeczytalem (nie zeby wyjatkowo...) :D papapapa
feverish kasia:
scrabble, scrabble, to juz chyba jakas nocna obsesja;)
pazdro dla ziemian.
taaaaaaaaaaaaaa
taaaak! urodziny byly szuper!!!!!! :*:*:*::**
ekhem Aszu, no ja tam nie wiem, musiałyście sie zmywac, ale chociaz moja babcia byla! :D
Prześlij komentarz