ja nie wiem... te trzy tygodnie to prawdziwy maratonik. no dobra, może nie trzy, ale zwłaszcza ten jeden. nieprawdaż? no szok po prostu, byle do 14 chyba, czy którego to jak pojedziemy do Gdyni. i nawet Sisterka jedzie!!! łiiiiii, a potem kolejny jasny punkt to dojczlandy, tylko że coś ten nocleg zabawny.
a w ogóle mała dygresja: chodkiewicz.... odczytany jako biiiig haaag :P
Ale taki maratonik i kolejne ekstremalne doznania mogą owocować np... takim cudnym tekstem piosenki o Klejącym Kolanie. A btw. Sieniowi i Madzi gratuluje kasztanowej romy na kasztanowym koniu, prawda....
A Monia ma nowego przyjaciela w ławce. To niby że nie ma Ady, ale ja myślę, że to żeby uwagę gieesów odwrócić. bo mocno dają... a teraz Monia sobie siedzi z niegrzecznym Tomaszem, który spada z krzesła słysząc jej głos tudzież z Krzysiem, aleKkrzysiu dzisiaj został w domu. W ogóle to nie wiem czemu ja pisze tą notkę, po pierwsze że jest totalnie bez sensu a po drugie nie mam zupelnie czasu.
Co jeszcze... Kacwaja i Affy i inne u frenczów, biedna Affka nie wie o połowinkach.... mroczna chałwa ostatnio jakas bez wyrazu, a w ogóle to troszeczkę pate będzie przez ten kurs pck, ale cś, może chociaż bedzie TEN ratownik medyczny gdzieś.
A na koniec dodam, że wbrew pozorom, szanuję się ludzie, SZANUJĘ, tak?
zez zez zezzz, juz drugi licząć Emila z Lasu...
"ale mi pani treaz wjeżdżżżaaa"; napis WSZYSTKIEGO NAJ w sali od polacza wiszący czas dłuższy; czasowstrzymywacz - elementy żartobliwe, humor abstrakcyjny. Mniej wprost. Kołek z zęby i tempo 22 - ot co!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 komentarzy:
Jea, fajnie, fajnie, kolana się kleją.
Pojedźmy sobie na spacer do Mielna! Ale żeby nas duuużo było ^^
no ja chciałam ostatnio, ale to niby czasu nie było... kiedy więc? jak w ten weekend to tylko niedziela, pasi?
^^
taaaaak! polowinki :D :*
czes fiszku;
mamy tu wyrabana w kosmos klawiature i duzo duzo wino i ogolnie jest fajnie, rudo, cieplo i superbe i gje to sie po prostu liczy w tysiacach milionow. uczymy sie przeklenstz nawzajem, nie spimy prawie wcale i mamy viel fun ;)))
ok, buziaki wiesniaki!!!!!!
afencja - un utilisateur anonyme
a tak w ogole to nie zrozumialam za bardzo owej notencji, czy to znaczy ze jestem bardzo do tylu??
paaaaaaaaaaaa ççééé ùààà [see ya]
Aszuuuuuuu, nie będzie czochru - czohruuu ;( no ale trudno, no... A Affeczko jesteś tylko ździepko dziefko do tyłu :D lisi kontakt się rozwinął itp itd. danke sehr sehr za obcokrajowego komęta.
LUDU
o 3:13 była PEŁNIA!!!!!!!!
mamo zaprooossssssssss...
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaa kochanie ma noje notke :*:*:* I w ogóle to kochanie jakby o wiaderku mogłaby wspomnieć (tudzież bioderku...). eeee a że jak niby z moni głosa sie śmieją? eeee
czemu nie bedzie? ;( ;( ;(
ha romcia na koniu rulezz zdecydowanie.....takie wodoo moznaby rzec....bo na po sie romci kasztanowej nozka polamala...i teras pan od po ze zlamana chodzi:D
trza jej bylo glowke z zapalki sciagnac...
bo jdziemy w dojczlandy aszienko ;***
Prześlij komentarz